\\\\\\\\\\\\\\\\\ Notatnik » Rotacja…
Zbiór chaotycznych zapisków pewnego osobnika na emigracji

Rotacja…

opublikowany przez XaRaF, wrzesień 28th, 2007

… pracowników to kolejny z elementów do którego muszę się przyzwyczaić.
Na kantynie co jakiś czas pojawiają się nowe twarze. Ludzie, których zacząłem poznawać - znikają. No i imprezki pożegnalne zazwyczaj przechodzą mi koło nosa bo są wyprawiane w wieczory gdy pracuję.


Na nocce też następuje zmiana w obsadzie. Do końca roku zniknie 5 osób, w tym dwóch rodaków. Z dotychczasowych pracowników zostanie dwóch szkotow, Krzysztof i ja. Mam nadzieję, że zmiany będą na lepsze bo już zacząłem się przyzwyczajać do tych nocnych drzemek i dłuższych przerw. Do tej pory było wiadomo czego spodziewać się po pozostałych pracownikach i gdzie można złapać godzinkę snu. :)

W pokoju ostatnio pojawiła się roleta i przynajmniej już rano mam przyjemny mrok w pokoju i normalnie, bez problemów mogę zasnąć. W telewizor też mi nic nie świeci i nie przeszkadza w oglądaniu filmów. Mikrofala nie zarasta kurzem choć jeszcze nie w pełni wykorzystuję jej możliwości a i półek sklepowych nie znam na tyle dobrze by wiedzieć co się do niej nada.

Na dniach powinienem też dostać przesyłkę z aparatem cyfrowym, tak więc z całej listy pozostał już tylko laptop z internetem, w którego posiadanie mam nadzieję wejść w październiku. Kontakt w końcu będziecie mieć ze mną lepszy, więcej fotek może się pojawi, nie mówiąc już o częstszych wpisach w Notatniku.

Podanie o kolejny urlop już dzisiaj złozyłem - przełom listopada i grudnia. Już nie mogę doczekać się wizyty w Rzeszowie, choć nadal pozostała jeszcze kwestia dostania się do Londynu o rozsądnej porze by nie czekać na lotnisku całej nocki.

Poza tym zaczynają się rodzić nowe plany związane z moim pobytem na wyspie. Kurs angielskiego rozpatrywałem zanim tu trafiłem ale powoli zaczynam konkretnie krążyć koło tego tematu. Na razie wybór padł na Perth College, z którym muszę się skontaktować i dowiedzieć paru szczegółów.

Inna kwestia pojawiła się przy okazji wizyty w Hawick - samochód i prawo jazdy. Spokojnie, na razie to myśl typu: może kiedyś. Nie byłem nigdy typem zmotoryzowanym, wolałem rower, który jak się zepsuł wiedziałem co naprawić. Jednak tutaj, na drogach, wielu rowerzystów nie widuję, podobnie ścieżek rowerowych a jest całkiem sporo miejsc, które chciałbym odwiedzić a nie zawsze prowadzi tam trasa autobusu lub pociągu. Póki co myśl ta musi dojrzeć a mnie pozostają widoki podziwiane z okien środków masowego transportu.

W kraju komercja świąteczna rozpocznie się zapewne jak zawsze w listopadzie. Tutaj już można zobaczyć powykładane na stoiska kartki świąteczne, zaraz obok masek na Halloween. W radiu słyszałem już reklamę na melodię Jingle Bells no i gdzieś tam w Glasgow mignęła mi choinka na witrynie [choć jeszcze nie w pełni przystrojona]. Jestem ciekaw kiedy to wszystko nabierze tempa.

\

 

Nie jesteś obecnie zalogowany. Własne konto nie jest potrzebne by zamieścić komentarz. Wystarczy wypełnić tabelę poniżej. Zaloguj »





\