\\\\\\\\\\\\\\\\\ Notatnik » Wiewiórki…
Zbiór chaotycznych zapisków pewnego osobnika na emigracji

Wiewiórki…

opublikowany przez XaRaF, październik 22nd, 2007

… w tym końcu świata są szare. Teraz tylko czekam aż od diabła usłyszę “Dobranoc” :)

Aż tak bardzo chaotyczny ten wpis nie będzie jak możnaby się spodziewać po tym wstępie. Obok tych słów miała znajdować się fotka owego zwierza, zrobiona podczas mojej ostatniej wizyty w Glasgow w celach przetestowania nowego zakupu.

Problemy techniczne zostały już opanowane, zwierza możecie podziwiać. Więcej fotek pojawi się prawdopodobnie jutro w nowym wpisie.

Owszem, dorobiłem się aparatu. Canon Powershot a630, sprawuje się całkiem świetnie. Jednakże kilkugodzinna wędrówka po mieście uświadomiła mi, że muszę zaopatrzyć się jeszcze w filtr polaryzacyjny, choćby tylko po to, żeby w Kelvingrove Art Gallery And Museum bez większych problemów robić ciekawe fotki świetnym eksponatom umieszczonym w szklanych pudłach. Na pewno tam jeszcze wrócę, spokojnie jeden dzień można tam spędzić na samym krążeniu po tematycznych salach.

Poza tym posiadaczom Canonów polecam zainteresować się CHDK Firmware, które ujawini dodatkowe możliwości waszych aparatów. Więcej szczegółów znajdziecie pod tym adresem: CHDK Firmware FAQ

Z innych wieści: Perth College odpadł w przedbiegach, przynajmniej na razie. Koszta kursu języka angielskiego jak na razie są dla mnie zbyt wysokie by sobie na niego pozwolić. Szukam dalej ćwicząc i doskonaląc język we własnym zakresie. Jak się zapewne domyślacie idzie to bardzo powoli i topornie.

Kolejnego urlopu już doczekać się nie mogę. Część z Was już wie, resztę właśnie informuję: 22.11 - 08.12 mam urlop. Kilka pierwszych dni spędzam w Rzeszowie, żeby nadrobić moją nieobecność podczas letniego spotkania no i dowiedzieć się co słychać w tamtej części świata. Podróż tam będzie jedyną taką w moim życiu. Startuję już 22.11 z samego rana autokarem do Londynu - tylko 11h podróży. Stamtąd na lotnisko już tylko 2h. W Stansted jestem koło godziny 22, lot mam w piątek, 23 listopada, o 7:15 - tak, 9h na lotnisku. Ahh… już nie mogę się doczekać, pozostaje mi jeszcze tylko zorganizowanie jakiejś naprawdę wygodnej poduszki i długiej książki. :)

W Bydgoszczy będę prawdopodobnie w okolicach 29 listopada i zostaję tam do końca urlopu. grafiku spotkań jeszcze nie tworzyłem, ale mam nadzieję, że po raz kolejny uda mi się z większością Was spotkać.

Zdjęć nie ma więc czas kończyć. Jestem zdrowy, pogoda nie jest najgorsza, warunki się nie zmieniły. Jednym słowem nuda :)

Do zobaczenia

\
2 Odpowiedzi

Dorota,

październik 23rd, 2007 at 17:51

HEJ HEJ :-) NO MI UDAŁO SIE SPOTKAC W GÓRACH CZARNA WIEWIÓRKĘ HIHI. TO ZWIEDZAJ JAK NAJWIĘCEJ, RÓB ZDJĘCIA I CIESZ SIE CHWILĄ:-) I TYM CO BĘDZIE JUTRO. POZDRAWIAM PAPA

elf,

październik 24th, 2007 at 19:40

A w Wiedniu w habsburskich ogrodach pałacu w Schonbrunn wiewiórki są wielkie, rude i natrętne:) Przybiegają na zawołanie po żarcie i potrafią atakować bez ostrzeżenia. Mam nawet zdjęcia.
No, a co do zdjęć, to fajnie że masz już aparat. Rób teraz dużo zdjęć całej swojej okolicy. Aha i napisz o której Cię odebrać z Jasionki.
Pozdrawiam.

 

Nie jesteś obecnie zalogowany. Własne konto nie jest potrzebne by zamieścić komentarz. Wystarczy wypełnić tabelę poniżej. Zaloguj »





\