\\\\\\\\\\\\\\\\\ Notatnik » Glasgow…
Zbiór chaotycznych zapisków pewnego osobnika na emigracji

Glasgow…

opublikowany przez XaRaF, lipiec 2nd, 2007

… w środę potwierdzone. Dostałem z rana nowy grafik pracy ale na szczęście szef nie ruszył najbliższych dni wolnych, więc nadal najbliższe nocki we wtorek i środę mam wolne.

Środa cała zejdzie najprawdopodobniej na krążeniu po wielkim mieście. Mam nadzieję, że buty wytrzymają i/lub uda mi się dostać jakieś nowe. Poza tym przydałyby się jakieś plakaty coby ożywić wystrój wnętrza mieszkania. Mimo, że dziur nowych robić nie mogę to sądzę, że taśma klejąca czy inne ustrojstwo powinno sprawę załatwić, a przynajmniej będzie w co się wpatrywać w czasie nudy.

Wtorek z kolei, o ile pogoda nie stanie na przeszkodzie, planuję, oczywiście po odespaniu nocki, przeznaczyć na zwiedzanie trochę dalszych terenów miasteczka, niżeli tylko centrum handlowe i trasę do biblioteki. Schematyczną mapkę miasteczka na szczęście posiadam - hotel w dniu przylotu wręczył mi tzw. Welcome Pack, który zwierał również kilka innych broszurek. Zaznaczone na mapie są również lokacje z historii miasta, kilka ciekawszych obiektów w jego okolicach oraz muzea. Jestem ciekaw na ile mi butów, czasu i sił starczy.

Na finanse też jeszcze przez jakiś czas uważać muszę. Jutro muszę złożyć wizytę w dziale płac, dowiedzieć się ile przez ten czas zarobiłem i czy wręczą i mi czek do ręki czy doliczą do lipcowej wypłaty. Niestety na napiwki, z racji nocnej pracy, nie bardzo mogę liczyć, to jednak zdarząją się też znaleźne. Do tej pory szczęście miałem tylko do drobnych sum jak 5, 10 pensów czy 1 funt. Wczoraj z kolei przed wciągnięciem przez odkurzacz uchroniłem całe 15 funtów. Niby takie nic a jednak morda potrafi się uśmiechnąć. Znalezione szczęście co prawda chciałem zaraz dziś wydać coby zbyt długo nie trzymać i zaprosić kolejne, ale powstrzymałem się i może to dobrze. Prawdopodobnie właśnie tyle wyjdzie mnie podróż do Glasgow i powrót.

Zresztą sam system monetarny też jest odrobinę ciekawy, i nie chodzi mi o nominały a o rewersy, na których trafić można różne rzeczy. Od mostu Golden Gate [chyba] do jakiejś himery czy rośliny - a wszystko to na jednym nominale. Będzie aparat, będzie można storzyć małą kolekcję wizerunków. Chyba, że do całości dołożę monety i banknoty tak brytyjskie jak i stirlingi. Te same wartości, jednako egzekwowane a w momencie przylotu do kraju muszę pamiętać by brać tylko te brytyjskie.

Wydarzeń polityczno-społecznych z moje nowej rzeczywistości póki co nie mam zamiaru komentować i opisywać. Z dwóch powodów: nie czuję się jeszcze w pełni członkiem tej społeczności, póki co się wdrażam a to pewnie potrwa. Dwa: polityka nigdy mnie nie ciągnęła a o wszystkich zajściach można poczytać gdzie indziej. Mam tylko nadzieję, że w okresie mojego sierpniowego wyjazdu na lotniskach będzie spokojnie i bezpiecznie.

\
1 Odpowiedź

ineke,

sierpień 19th, 2007 at 11:23

You have a very nice website.It’s a pity I cann”t read it.

 

Nie jesteś obecnie zalogowany. Własne konto nie jest potrzebne by zamieścić komentarz. Wystarczy wypełnić tabelę poniżej. Zaloguj »





\